Właśnie z powodu tych "dziwnych" zjawisk nie jestem fanem stosowania D klasy w sprzęcie który aspiruje do bycia wzmacniaczem akustycznym

Tego typu układy stosuje się głównie z powodu sprawności. Dzięki wysokiej sprawności, wzmaki pracujące w klasie D są dość małych gabarytów i nie wymagają jakichś gigantycznych kaloryferów. Natomiast obecność tych paskudnych pasożytniczych produktów modulowania, sprawia że trzeba stosować dość efektywne filtry LC na wyjściu. Coś za coś. Czyli reasumują:
Plusy-
małe gabaryty, duża sprawność. (ważne szczególnie w układach wielokanałowych jak kina domowe)
Minusy-
Wyłącznie cyfrowe sterowanie całością, obecność dolnoprzepustowych filtrów LC na wyjściu, dyskusyjna jakość dźwięku szczególnie w wyższych rejestrach częstotliwości. (dyskusyjna gdyż są na ten temat zdania podzielone)
To moje skromne zdanie na temat klady D. Notabene klasa D nie jest sklasyfikowana jako klasyczna klasa pracy wzmacniacza, która normalnie określa punkt pracy w stopniu wzmacniacza. klasa D to nie jest liniowy wzmacniacz, to po prosty zwykły przełącznik (w dużym uproszczeniu)

aha na tej fali krytyki D wzmaków zapomniałem odnieść się do Twojego pytania o "Crossover". To jest nic innego jak ustawienie odcięcia wyższych częstotliwości dla Subwoofera. Taka cyfrowa zwrotnica dzieląca częstotliwości

Inaczej mówiąc ten encoderek daje Tobie możliwość ustawienia górnego progu częstotliwości które będą kierowane do SW.