Kanał - ATNEL tech-forum
Wszystkie działy
Najnowsze wątki

KURS HOME ASSISTANT

Chcesz zautomatyzować swój dom bez skomplikowanego kodowania?
Zastanawiasz się nad wyborem sprzętu, oprogramowania i aplikacji?
Od czego zacząć przygodę z HA w 2025? Co będzie najlepsze na start?

Nasz kurs Home Assistant nauczy Cię krok po kroku, jak łatwo zautomatyzować swój dom i oszczędzić na rachunkach za prąd i ogrzewanie. Bez chmur, bez zbędnych abonamentów. Twoja przygoda z Home Assistant zaczyna się tutaj!

↓↓↓

    Szanujemy Twoją prywatność. Możesz wypisać się w dowolnym momencie.




    Teraz jest 6 kwi 2025, o 18:41


    Strefa czasowa: UTC + 1





    Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
    Autor Wiadomość
    PostNapisane: 17 lut 2016, o 21:24 
    Offline
    Nowy

    Dołączył(a): 29 lip 2015
    Posty: 3
    Pomógł: 0

    Witam Forumowiczów,
    postanowiłem samodzielnie wykonać stację lutowniczą. Nie jestem na tyle zaawansowanym elektronikiem, aby zaprojektować ją od początku do końca, dlatego postanowiłem się ograniczyć do samodzielnego zaprojektowania i wytrawienia PCB. Znalazłem więc odpowiadający mi projekt w jednym z numerów czasopisma Elektroniki Praktycznej. W układzie do regulacji temperatury grota jest wykorzystany mikrokontroler ATMEGA8 i tu chciałbym zadać pytanie: czy powinienem na płytce wyprowadzić piny potrzebne do zaprogramowania mikrokontrolera (MISO, MOSI, etc.), czy mogę je zostawić niepodpięte (pamiętając o podciągnięciu do zasilania pinu RESET przez rezystor), a sam mikrokontroler zaprogramować na płytce stykowej, i umieścić w zamontowanej podstawce na PCB? Wg. mnie jest to lepsze rozwiązanie, jednak przeszukałem trochę wątków w internecie i z tego co zauważyłem, w większości przypadków stosuje się rozwiązanie z wyprowadzaniem pinów i programowaniem bezpośrednio na PCB. Szczerze mówiąc to nie do końca rozumiem jakie wynikają z tego większe korzyści, ponieważ jest to więcej elementów na płytce, więcej ścieżek etc. Prosiłbym was o Waszą opinię i wskazanie innych zalet/wad obu tych metod.
    Jeżeli kogoś interesuje to zamieszczam linki do obu części artykułu w projektem:
    http://ep.com.pl/files/3471.pdf
    http://ep.com.pl/files/3500.pdf
    Pozdrawiam



    Góra
     Zobacz profil  
    cytowanie selektywne  Cytuj  
    PostNapisane: 17 lut 2016, o 21:37 
    Offline
    Użytkownik

    Dołączył(a): 08 mar 2014
    Posty: 398
    Lokalizacja: Głogów
    Pomógł: 11

    Oczywiście że możesz nie projektować wyjścia pinów do programowania i zaprogramować procesor po wyjęciu z podstawki. Ja np wole umieścić sobie piny do programowania (jak nie zapomnę) bo wtedy łatwo jest testować program, zmieniać bawić się itp. Możesz zastosować to co dla Ciebie wygodniejsze :P


    Autor postu otrzymał pochwałę


    Góra
     Zobacz profil  
    cytowanie selektywne  Cytuj  
    PostNapisane: 17 lut 2016, o 21:40 
    Offline
    Nowy

    Dołączył(a): 29 lip 2015
    Posty: 3
    Pomógł: 0

    Dzięki za odpowiedź, teraz wybór będzie prosty :)
    Pozdrawiam



    Góra
     Zobacz profil  
    cytowanie selektywne  Cytuj  
    PostNapisane: 17 lut 2016, o 21:40 
    Offline
    Użytkownik

    Dołączył(a): 06 maja 2014
    Posty: 415
    Lokalizacja: Kraków
    Pomógł: 26

    Już tłumaczę:
    oczywiście, możesz pozostawić te piny niepodłączone i programować zewnętrznie, przed umieszczeniem w układzie. Ale jest to niesamowicie niewygodne - jeśli masz złącze programowania na płytce, to po każdej drobnej zmianie kodu wgrywasz go do procesora i sprawdzasz efekty. A w rozwiązaniu proponowanym przez Ciebie, za każdym razem musisz przekładać procesor z jednej płytki do drugiej.
    I pomyśl sobie, że w trakcie tworzenia oprogramowania kilkanaście / kilkadziesiąt razy chcesz zmienić wsad procesora - wtedy nie dość, że się napracujesz, to z dużym prawdopodobieństwem uszkodzeniu ulegnie podstawka pod procesor, albo i nóżki w samym procesorze - powykrzywiają się, połamią.

    Programowanie zewnętrzne jest dobrym sposobem oszczędzania miejsca w momencie, gdy masz pewny, działający kod którego już nie będziesz zmieniał. Wgrywasz go raz do procesora i zostawiasz na wieki :P


    Autor postu otrzymał pochwałę


    Góra
     Zobacz profil  
    cytowanie selektywne  Cytuj  
    PostNapisane: 17 lut 2016, o 21:42 
    Offline
    Nowy

    Dołączył(a): 29 lip 2015
    Posty: 3
    Pomógł: 0

    W tym wypadku nie ja zajmowałem się pisaniem kodu, tylko biorę gotowy projekt. Sam jedynie projektuje PCB, dlatego nie będę wyprowadzać pinów. Dziękuję za uwagi :)



    Góra
     Zobacz profil  
    cytowanie selektywne  Cytuj  
    PostNapisane: 17 lut 2016, o 21:44 
    Offline
    Użytkownik
    Avatar użytkownika

    Dołączył(a): 12 gru 2013
    Posty: 201
    Lokalizacja: Koszalin
    Pomógł: 22

    Ogólnie dobrze byłoby zastosować złącze kanda na płytce do komunikacji z programatorem w razie ewentualnych zmian w programie ale skoro jest to gotowy projekt z szanującego się czasopisma gwarantujący pewne działanie,dałbym jedynie podstawkę precyzyjną pod Atmega8.Jest wtedy możliwość wyjęcia procesora z płytki i umieszczenia go np.na płytce stykowej w celu ponownego zaprogramowania poprawionym kodem.



    Góra
     Zobacz profil  
    cytowanie selektywne  Cytuj  
    PostNapisane: 21 lut 2016, o 06:46 
    Offline
    Nowy
    Avatar użytkownika

    Dołączył(a): 21 cze 2015
    Posty: 4
    Pomógł: 0

    Mam tą stację zrobioną u siebie...
    Trzymaj pliki... topic6078-30.html#p150468

    Jest tam PCB oryginalny wsad i projekt pod eclipsa... Termopary typu "J" "T" "K" (wyjście na ISP na PCB - ale to na kanda sobie wyprowadzisz)

    Śmiga dobrze - tylko...
    Czasami mi wyskakuje "eeprom error" (coraz częściej jej używam), wczoraj nie chciała mi śmigać, wyłączyłem ją w trybie sleep i zwiechę złapał procek - cały czas myślał że jest w trybie sleep...
    Odczytałem MkAVR fusy, zapisałem ponownie i śmiga...
    Nie wiem czemu tak się dzieje...
    Czy to przez transformator (przewijany) jakaś szpilka u mnie idzie...
    Przeczytałem cały temat na elektrodzie i nikt takiej opcji nie miał...

    Myślałem nad wstawieniem diód Schottky - coś jak przy przekaźniku...

    Zaraz za mostkiem przed C1 i C2 - można tak w ogóle??
    (pytanie do doświadczonych elektroników)

    P.s. - do autora - jaką kolbę bierzesz?? Jak Solomon to daj znać jak śmiga ;)

    Ja mam Zhaoxin 936D/A "made in china" nie jestem z niej zbytnio zadowolony...
    Ta guma na rączce złazi....
    A o grotach to już w ogóle...
    Każdy jeden inna głębokość - musiałem szlifować żeby jak najlepiej groty odbierały ciepło z grzałki...

    Ale chociaż przewód ma w miarę miękki ;) 50/50 silikon-plastik



    Góra
     Zobacz profil  
    cytowanie selektywne  Cytuj  
    Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
    Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

    Strefa czasowa: UTC + 1


    Kto przegląda forum

    Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


    Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
    Nie możesz odpowiadać w wątkach
    Nie możesz edytować swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz dodawać załączników

    Szukaj:
    Skocz do:  
    cron
    Sitemap
    Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group phpBB3.PL
    phpBB SEO