Witam wszystkich serdecznie.
Pisze sobie programik i na wstepie mam mega problem ze sterowaniem przekaznikiem i kontrola jego stanu.
Czyli:
wystawiam stan na porcie dla przekaznika (korzystam z if bo badam warunek na start),
nastepnie gdy mam pewnosc ze przekaznik zadzialal (sprawdzam stan na innym porcie) to wystawiam stan na kolejnym bicie dla kolejnego przekaznika i tak do 5 przekaznikow...
Wszystko ok, ale gdy sa spelnione warunki to if steruje przekaznikami ale gdy przekaznik w czasie pracy ulegnie uszkodzeniu (wszystkie klapniete a nagle awaria jednego z nich) to musze przerwac sekwencje...
Nie wiem jak to prawidlowo opisac ale chodzi mi o myk ciaglego monitorowania stanu na porcie...
Jak to ugryzc?
Delay nie wchodzi w rachube (czas na wage zlota

)
Pozdrawiam
Stefan
P.S.
Przepraszam za brak polskich znakow.