Jaglarz napisał(a):
Pewnie chodziło mu o GitHuba

Tak myślałem, ale wolałem dopytać.
Coś gdzieś dzwoni, ale nie wiadomo gdzie. Słyszałem o gucie

, ale nie za bardzo się nim interesowałem. Nie poznałem zalet jakie moge otrzymać po korzystaniu z niego.
Na dropboxie mogę pracować zdalnie, tzn. na każdym komputerze oraz mogę cofać wersję pliku w razie czego ( podejrzewam, że na tym GitHubie również to wszystko jest możliwe, a nawet więcej tylko barierą jest strach przed nowym

tak samo jak myślę o przejściu na win8, jednak te wszystkie kafelkowe interfejsy odstraszają samym byciem

).
Intre napisał(a):
oco Ci on jak masz zinportowane w nowym. Możesz sobie go ewentualnie zostawić ku pamięci jako kopie gdzieś. Ale na moje upewni się że wszystko masz z niego i delete
To są indywidualne preferencje. Moja ala pracownia ma swój porządek pod każdym względem. Skrupulatne i przemyślane segregowanie pozwala mi się skupić na właściwej pracy. Każdy element musi mieć swoje podpisane miejsce w szafce, tak samo na komputerze- bałagan doprowadza mnie do nieuwagi i braku skupienia, dlatego nazewnictwo folderów i projektów traktuję jak rzecz święta i robię to dokładnie. Nie chcę się za 2 dni zastanawiać co gdzie i jak.
Charakteru nie zmienisz!

Tak mam, pedanctwo mi przeszkadza, ale nie umiem bez niego żyć.
Dlatego workspace zaimportowałem do nowego, usunąłem stary (właściwie nazwany folder), a następnie zaimportowałem do jeszcze nowego(z moją wymarzoną nazwą)
