Na początek to może się przywitam, tak więc witam.

Uprzedzam że jestem naprawdę początkującym ale mam już w głowie ambitny pomysł do zrealizowania ale najpierw trzeba zrozumieć i opanować podstawy, więc proszę o odrobine wyrozumiałości, dziękuję

Mikrokontrolerami interesuję się od dwóch tygodni a wczorajszego wieczoru powstal pierwszy maly układ na ATmedze88 polegający oczywiście na mruganiu diodą, jak to zazwyczaj na początku.
Z jedną diodą w układzie oczywiście nie było problemu, siweciła mrugała itp... ale przy próbie podłączenia drugiej diody (o mniejszym prądzie) do innego pinu zauważyłem że pali się tylko dioda pobierająca mniej prądu, jeśli ją wyciągne z układu dopiero wtedy zapala się mocniejsza.
Jeśli chodzi o kod programu (możliwość wstawienia kodu i schematu będę miał wieczorem) to w obecnej postaci jedyne co wykonuje to ustawienie podłączonych dwóch pinów jako wyjścia (PB1 i PD7), jak wiadomo po resecie jest na nich stan niski więc powinny zapalić się obydwie diody, zapala sie tylko słabsza.
I tu moje pytanie, czy pomógł by mi ktoś zrozumieć dlaczego tak się układ zachowuje, załanczanie stanu niskiego od strony mikrokontrolera jak to mniej więcej wygląda, myślałem że wyjścia i sterowanie nimi są od siebie odizolowane ?
Zamieszczam kod i schemat:

