woycek napisał(a):
Przerobiłem TL081, TL082, i popularny 741
Żaden z tych wzmacniaczy nie jest "rail-to-rail". Oznacza to, że akceptowalny zakres napięć wejściowych nie jest równy napięciu zasilającemu. Na przykład popularny LM741 ma dopuszczalny zakres napięć wejściowych +/-13V przy napięciu zasilającym +/-15V (czyli napięcie wejściowe musi być około 2V wyższe od ujemnego napięcia zasilającego, aby wzmacniacz działał zgodnie z oczekiwaniami).
Gdyby zasilić go napięciem symetrycznym, to 250mV na wejściu (mierzone oczywiście względem masy) mieści się w tym zakresie. Jeśli zasilisz taki wzmacniacz pojedynczym napięciem, to już się nie mieści.
squeez napisał(a):
Ale zdaje się że wymienione przez ciebie wzmacniacze potrzebują symetrycznego zasilania, a ty zasilasz je 0-12V. Weź poczciwego LM358 , który może pracować przy "pojedynczym" zasilaniu i powinno być GIT.
Specyfikacja TL081 dopuszcza zasilanie pojedynczym napięciem, ale problem z zakresem napięć wejściowych pozostaje. LM358 powinien podołać zadaniu, ponieważ zdaje się, że ma tylko ograniczenie od strony dodatniego napięcia zasilania ((V+)-1.5V). Można też go zasilić pojedynczym napięciem rzędu +5V, dzięki czemu zniknie problem dodatkowego (stabilizowanego) źródła zasilania.
Osobiście kiedyś robiłem wzmacniacz zasilany pojedynczym napięciem z napięciami wejściowymi rzędu kilku-kilkunastu miliwoltów na wzmacniaczu OPA241. Posiada on wejścia do korekcji offsetu, co było bardzo pomocne, by uzyskać dobrą dokładność, ale do najtańszych chyba nie należy

Jest jednak cała gama wzmacniaczy operacyjnych z wejściami i wyjściami "rail-to-rail", wystarczy użyć wyszukiwarki i coś można wybrać, gdyby czasami LM358 nie spełnił zadania.