sternick napisał(a):
anshar dziękuję serdecznie za podpowiedź. Problem rozwiązany w 15 sekund i wszystko działa

Bardzo mnie to cieszy! Jak to mówią cała przyjemność po mojej stronie!
mirrek36 napisał(a):
spokojnie - damy radę kolegę naprowadzić na właściwe tory - tylko teraz niech jeszcze sam zadziała chwilę

Nawet powiedziałbym, że koledze zajęło to bardzo krótką chwilę - w 15 sekund!
Dzięki "nam" to chyba rekord?!
sternick napisał(a):
A możesz szanowny Autorze powiedzieć, w którym miejscu owa metoda jest przedstawiona? Książkę przeczytałem uważnie. Zanim podjąłem się realizacji tego ćwiczenia, zapoznałem się dokładnie z jego treścią i nie widzę nigdzie rzeczonej metody.
Myślę, że autorowi chodziło o strony (str. 193 - 194 w BB "), czyli wyświetlacz można sprawdzić nawet bez użycia procesora itd , oraz
sternick napisał(a):
W którym miejscu? Może mole mi zżarły tę stronę?;)
A masz stronę 213?

"Aby sprawdzić,..."
No i tak można wyszukać "babole", prawda?
(Str. 205 "Przechodzimy do meritum, czyli...)
W sumie to cały ten rozdział opisuje tą metodę. Metodę multipleksowania, prawda? Autor krok po kroku pokazuje jak sobie z tym poradzić od "ręcznego" przełączania anod (czyli w przypadku wyświetlaczy LED ze wspólną anodą wybór konkretnej cyfry) i podania odpowiednich napięć (0 lub 1) na katody poszczególnych wyświetlaczy. Przechodzi nawet do MATRIXA (z użyciem chipa)!
Myślę, że gdy jeszcze raz, ale tym razem na spokojnie, przeczytasz cały ten rozdział "Mulipleksowanie LED - przerwania" to zrozumiesz o co chodziło autorowi tej książki. Jakby nie było, multipleksowanie masz już opanowane, prawda?
A tak już dla innych początkujących, którzy może będą mieli podobny problem z realizacją tego ćwiczenia na zestawie uruchomieniowym ZL11AVR, to czy mógłbyś, jeśli to nie kłopot, zamieścić prawidłowy (działający) kod programu z anodami podłączonymi odpowiednio do: PD6, PD5, PD4, PD3?
sternick napisał(a):
Godzę się z tym, że testując rozwiązania na własnym zestawie, mam prawo zmagać się z trudnościami, które nie dotyczyłyby mnie, gdybym korzystał z zestawu rekomendowanego - to oczywiste. Ma to jednak swoje walory, jak widać (mimo wstępnych trudności).
Myślę, że właśnie o to chodzi, by potrafić poradzić sobie samemu, bo przecież nie sztuką jest wgrać gotowy program, podłączyć wszystko tak jak trzeba i cieszyć się, że działa. Trzeba eksperymentować, coś zmienić, coś zepsuć, by później naprawić. Myślę, że wtedy człowiek uczy się najszybiej. Dodam jeszcze, że ja swój pierwszy wyświetlacz LED (w dodatku ze wspólną katodą) testowałem na stykówce z ogromną plątaniną kabli i na ATmega328. Uwież mi, to dopiero była jazda! Spędziłem trochę czasu, ale co się nauczyłem to moje, prawda?

sternick napisał(a):
Jeśli będzie to moje 30, a nie 3 ćwiczenie, myślę że zasadnym będzie postawienie poprzeczki na poziomie: "naucz się w końcu"

Jeśli sobie tak szybko poradziłeś z 3 ćwiczeniem to pomyśl co będziesz w stanie zrobić po 30?
